niedziela, 17 maja 2026

you're on my mind most of the time (most of the time).

przedziwne, że nawet, gdy jest ciężej to jest jakby... lekko?
że sam fakt, że jest sprawia, że serce jest pełniejsze.

ten idealny, brakujący kawałek układanki, w perfekcyjnym kształcie, by wypełnić przestrzenie pomiędzy smutkiem a samotnością tak, by ich nie było.

i nawet, jak jest ciężej, to nie ma w tym samotności.

jakby miało jej już nie być.

jakby to miało być to.

jakbym miała więcej się już nie bać?

poniedziałek, 11 maja 2026

a whisper of the souls that never leave you.

w mojej głowie to brzmi jak ogromne poczucie winy.

myślałam, że z czasem przyjdzie ulga, ale jej nie ma.

wolałabym chyba, żeby te ścieżki poszły w różne strony, a nie wiodły równolegle do siebie.
wolałabym jednak nie widzieć i nie wiedzieć.

nie powinnam być tak szybko aż tak szczęśliwa.

nie powinnam czuć się dobrze.

archiwum.